Statystyki
Liczba wchodzących :
 
23160
Liczba komentujących :
 
1676
Liczba wpisanych gości :
 
44

<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
 2 kwietnia 2012r.
Razem 4 lata!
 
 

Zapraszam wszystkich!




Zagłosuj na bloga!
Liczba głosów:
 
590
Pajacyk od kilkunastu lat
pomaga niedożywionym
dzieciom w Polsce.
Tymczasem z powodu
głodu na świecie co
sześć sekund umiera
jedno dziecko. Dlatego
Pajacyk poszerza obszar
swoich działań, by również
nieść pomoc głodnym
dzieciom w najuboższych
regionach świata.

Klikając codziennie
w brzuszek Pajacyka
pomagasz Polskiej
Akcji Humanitarnej
dożywiać dzieci.
Dziękujemy!

 
Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Wsłuchaj się w tę mowę ciszy.
12 maj 2012
A jakby umrzeć tak jak Ty Aniele. To nie pytanie, lecz odpowiedź już na zadane pytanie wcześniej - w swojej głowie.  Spójrz na siebie, przecież już nie istniejesz. To trakie bolesne doświadczenie, patrzenie na Ciebie jak upadasz i ten powód. To nie jest dla nikogo tajemnicą, bo wszyscy wiedzą, że jest to przeze mnie. Listy, zacznę je do Ciebie pisać, lecz będą wysyłane tylko do połowy mojego spojrzenia w Twoją stronę. Jak mogę Cię nie kochać a za Tobą tęsknić? Noramlnie. Jestem chorą psychicznie egoistką, lecz pozwoliłeś mi taką być. Sam mnie do tego zachęcałeś, więc czemu teraz płaczesz nad rozlanym mlekiem? Mogłam być inna dzięki Tobie, lecz wybraliśmy inne rozwiązanie. Ty zgasłeś przy mnie, ja zapaliłam się ponownie przy Tobie. Boże, jak mogłam być taką egoistką? Otóż normalnie i po prostu. Nikt nie jest ideałem, a dla Ciebie byłam idealna, co jest śmieszne. Z perspektywy czasu widzę, że lepiej było nie brnąć tak daleko w tą pustkę, bo zgubiłeś się w niej, lecz co ja mam na to poradzić? Gdybyś mógł to przeczytać, chyba byłoby mi łatwiej. A jakby.. I cisza znów mnie smuci.
18 kwiecień 2012
Pamiętam, to było w zimę. Nigdy nie spotykaliśmy się sam na sam, ponieważ ja byłam za młoda i zbyt płochliwa, a On był niewiele starszy, lecz nasze charaktery różniły się od siebie kilometrami. On był zwykle chamski dla wszystkich i chyba to mnie w nim pociągało najbardziej. Przyjaciółka, której teraz nawet nie moge nazwać koleżanką wyciągnęła mnie na spacer w nocy. Oszukałam rodziców, że idę do niej, a nie włuczyć się po zamarzniętych ulicach. Zima była bardzo mroźna. Kilka gestów, słów, nie mogłam spojrzeć mu w oczy. Wszystko było takie magiczne. To była chyba moja pierwsza miłość. Pierwsze uczucie. To chyba najlepiej zapamiętam.
12 kwiecień 2012
Do dupy. Wszystko jest jakieś do dupy. Ten rok jest strasznie pechowy. Ciąglę słyszę o jakiś pogrzebach. Non stop ktoś umiera, jeszcze nigdy nie zmarło tyle osób co w tym roku, tyle osób z mojej rodziny, lub znajomych. Im będę starsza tym więcej ludzi mi bliskich opuści ten świat, by rozpocząć żywot gdzieś w innym wymiarze. Ale jakoś ciężko mi jest uwierzyć, że oni gdzieś uciekają. Tak szybko jak czas, tak szybko odeszli. Czuję na swojej skórze, że staję się coraz poważniejsza. Nie kręcą mnie wygłupy jak kiedyś, a szkoda. Życie straciło "smaczek". Posmak sukcesu, dumy, wszystkiego, nic już nie ma. Wszystko jest takie szare i bez smaku. Ale czemu, przecież z czasem, kiedy widzę więcej powinnam mieć więcej przeżyć, a tak naprawdę wraz z końcem dzieciństwa uciekaja marzenia i wielkie plany snute za małolatki. Ale chyba jeszcze nie czas powiedzieć, że się zestarzałam, bo to nie prawda. Ciało wciąż młode i tak zapewne przez najbliższe 20 lat. Lecz mogę stwierdzić, że zestarzałam się w pewnym stopniu - duchowo. 

www.inspiruj.blog.interia.pl
- pastele, czyli to, co teraz się nosi

09 kwiecień 2012
Boże, czasami chcę zniknąć jak przez pstryknięcie palcem. Jak liście z drzew jesienią i jak grad, gdy zaświeci słońce. Oddalić się od wszystkiego co żyje, od ludzkich istnień i narodzić się na nowo - bez zmartwień, z czystym kontem splamionym jedynie tzw. "grzechem pierworodnym". Czasami chcę spalić się jak zapałka. Zabłysnąć mocnym światłem i zgasnąć. Na zawsze. Wtedy stałabym się obiektem ludzkiej litości, ponieważ nigdy więcej nie zapaliłabym się na nowo. Ciężko mi wybrać w którą stronę skręcić na ciernistej drodze życia. Święta? Nie czuję ich, bo wiem, że wszystko jest na pokaz. Kurczaki, nie obchodzi mnie to, bo wiem, że gasnę.

Zobacz serwisy INTERIA.PL